<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>whatever</title>
	<atom:link href="http://abinitio.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://abinitio.wordpress.com</link>
	<description>Just another Wordpress.com weblog</description>
	<lastBuildDate>Mon, 09 Jul 2007 22:38:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='abinitio.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>whatever</title>
		<link>http://abinitio.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://abinitio.wordpress.com/osd.xml" title="whatever" />
	<atom:link rel='hub' href='http://abinitio.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Wonder Years</title>
		<link>http://abinitio.wordpress.com/2007/07/09/wonder-years/</link>
		<comments>http://abinitio.wordpress.com/2007/07/09/wonder-years/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Jul 2007 22:38:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>abinitio</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://abinitio.wordpress.com/2007/07/09/wonder-years/</guid>
		<description><![CDATA[wygrzebane. swoją drogą &#8211; uwielbiam filozoficzne rozważania typu: &#8222;gdybyś spotkał/a hitlera, zanim&#8221; odpowiedź zwykle do oryginalnych nie należy, każdy by go oczywiście co najmniej zdekapitował. mnie osobiście podoba się punkt widzenia louisa ck &#8222;i&#8217;d rape the guy. that&#8217;d be enough.&#8221;<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abinitio.wordpress.com&amp;blog=305807&amp;post=8&amp;subd=abinitio&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>wygrzebane.</p>
<p>swoją drogą &#8211; uwielbiam filozoficzne rozważania typu: &#8222;gdybyś spotkał/a hitlera, zanim&#8221;</p>
<p>odpowiedź zwykle do oryginalnych nie należy, każdy by go oczywiście co najmniej zdekapitował.</p>
<p>mnie osobiście podoba się punkt widzenia louisa ck</p>
<p>&#8222;i&#8217;d rape the guy. that&#8217;d be enough.&#8221;</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://abinitio.wordpress.com/2007/07/09/wonder-years/"><img src="http://img.youtube.com/vi/Tckr6IFVWPU/2.jpg" alt="" /></a></span>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/abinitio.wordpress.com/8/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/abinitio.wordpress.com/8/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/abinitio.wordpress.com/8/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/abinitio.wordpress.com/8/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/abinitio.wordpress.com/8/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/abinitio.wordpress.com/8/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/abinitio.wordpress.com/8/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/abinitio.wordpress.com/8/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/abinitio.wordpress.com/8/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/abinitio.wordpress.com/8/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/abinitio.wordpress.com/8/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/abinitio.wordpress.com/8/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/abinitio.wordpress.com/8/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/abinitio.wordpress.com/8/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/abinitio.wordpress.com/8/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/abinitio.wordpress.com/8/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abinitio.wordpress.com&amp;blog=305807&amp;post=8&amp;subd=abinitio&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://abinitio.wordpress.com/2007/07/09/wonder-years/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/445405dc3a5cb885f08c5bfbc49a33c9?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">cat</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Rocamadour</title>
		<link>http://abinitio.wordpress.com/2007/07/06/rocamadour/</link>
		<comments>http://abinitio.wordpress.com/2007/07/06/rocamadour/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Jul 2007 16:52:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>abinitio</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://abinitio.wordpress.com/2007/07/06/rocamadour/</guid>
		<description><![CDATA[„Synek Rocamadour, synek, syneczek, Rocamadour. Rocamadour – teraz już wiem, że to jest jak lustro ty śpisz albo oglądasz swoje nóżki, a ja tu trzymam lustro i myślę, że to ty. Ale nie myślę tak, tylko piszę, bo ty nie umiesz czytać. Gdybyś umiał, nie pisałabym wcale, albo pisałabym o czymś ważniejszym. Któregoś dnia napiszę [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abinitio.wordpress.com&amp;blog=305807&amp;post=7&amp;subd=abinitio&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;">„Synek Rocamadour, synek, syneczek, Rocamadour. Rocamadour – teraz już wiem, że to jest jak lustro ty śpisz albo oglądasz swoje nóżki, a ja tu trzymam lustro i myślę, że to ty. Ale nie myślę tak, tylko piszę, bo ty nie umiesz czytać. Gdybyś umiał, nie pisałabym wcale, albo pisałabym o czymś ważniejszym. Któregoś dnia napiszę ci, żebyś dbał o siebie i ciepło się ubierał. Wydaje mi się niemożliwe, że kiedyś – Rocamadour. Teraz tylko piszę do ciebie w lustrze, a czasem wycieram palce, bo są mokre od łez. Dlaczego? Nie jestem przecież smutna, Rocamadour, ale twoja mama jest gapa, wylał jej się barszcz, który gotowała dla Horacia. Ty wiesz, kto to jest Horacio, Rocamadour, to ten pan, który w niedzielę przyniósł ci pluszowego zajączka i którego bardzo nudziło, kiedy ty i ja mówiliśmy do siebie takie różne rzeczy, a on chciał wrócić do Paryża. Wtedy zacząłeś płakać, a on zrobił królika, który rusza uszami, był wtedy piękny; no tak, właśnie on, Horacio, kiedyś sam to zrozumiesz, Rocamadour.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;">Rocamadour to idiotyzm płakać, że barszcz wylał mi się do ognia. Pokój jest pełen buraków, śmiałbyś się, jakbyś widział kawałki buraków i śmietanę, wszystko na ziemi. Całe szczęście, że zanim wróci Horacio, zdążę posprzątać, ale najpierw musiałam do ciebie napisać, co za głupota, tak płakać, garnki roztapiają się, wyglądają jak odbite w szybie okiennej, już nie słychać dziewczyny z góry, już nie słychać dziewczyny z góry, która cały dzień śpiewa <em>Les amants du Havre</em>. Jak będziemy razem, zaśpiewam Ci to, zobaczysz.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<h1>Puisque la terre est ronde&#8230;<br />
<span> </span><span>           </span><span>Mon amour t’en fait pas&#8230;</span></h1>
<p class="MsoNormal"><span><span>            </span><em>Mon amour t’en fait pas.</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;"><em><span><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></span></em></p>
<p class="MsoNormal"><span><span>            </span></span>Horacio gwiżdże to wieczorem, kiedy pisze albo rysuje. Podobałoby ci się to. Na pewno by ci się podobało, lubi to nawet Perico; Perico to ten pan, który nic ci nie przyniósł zeszłym razem, ale dużo mówił o dzieciach i ich odżywianiu. Wiele umie i kiedyś będziesz go bardzo szanował, a będziesz głuptas, jak go będziesz szanował, jeżeli go będziesz szanował, Rocamadour.</p>
<p class="MsoNormal"><span>            </span>Rocamadour, madame Irene jest niezadowolona, że jesteś taki ładny, taki wesoły, taki krzykacz i taki siusiacz. Mówi, że wszystko dobrze i że jesteś przemiłe dziecko, ale kiedy rozmawia ze mną, to chowa ręce do kieszeni fartucha, tak jak niektóre złośliwe stworzenia, a ja się tego boję. Kiedy to powiedziałam do Horacia, to mnie wyśmiał, on nie rozumie, że ja to czuję i że chociaż nie istnieje takie zwierzę, które by chowało ręce, to ja czuję&#8230; no nie wiem co, ale coś czuję, nie umiem tego wytłumaczyć. Rocamadour, gdybym mogła zobaczyć w twoich oczkach, co się z tobą działo przez te dwa tygodnie? Chyba poszukam ci nowej piastunki, chociaż Horacio się wścieknie i będzie mówił, że&#8230; ale co ciebie to obchodzi, co on do mnie mówi. Więc innej piastunki, która by mniej gadała, niechby nawet powiedziała, że jesteś niedobry, że płaczesz w nocy, że nie chcesz jeść, byłoby mi wszystko jedno, gdybym czuła, że nie jest złośliwa, i że nie zrobi ci krzywdy. Wszystko jest takie dziwne, Rocamadour, na przykład to, że tak lubię wymawiać Twoje imię, a nawet je pisać, mam wtedy uczucie, że cię dotykam w sam czubek noska, a ty się śmiejesz. Madame Irene nigdy nie nazywa cię twoim imieniem, mówi <em>l’enfant</em>, popatrz tylko, nawet nie mówi <em>le gosse</em>. Mówi <em>l’enfant, </em>tak jakby do tego wkładała gumowe rękawiczki, może zresztą i ma je na sobie i dlatego pcha ręce do kieszeni wtedy, kiedy mi opowiada, że jesteś taki miły i ładny.</p>
<p class="MsoNormal"><span>            </span>Istnieje coś, co się nazywa czas, Rocamadour, to jest taki robaczek, który chodzi i chodzi. Nie umiem ci tego wytłumaczyć, bo jesteś za mały, ale chcę przez to powiedzieć, że Horacio zaraz przyjdzie. Pokazać mu ten list, żeby co coś od siebie dopisał? Nie, ja też nie lubiłabym, żeby ktoś czytał listy przeznaczone dla mnie. To będzie nasz sekret, Rocamadour. Już nie płaczę, zadowolona jestem, ale strasznie trudno jest cokolwiek zrozumieć, mnie potrzeba tyle czasu, żeby zrozumieć to, co Horacio i inni rozumieją w ciągu sekundy! Ale oni nie rozumieją ani ciebie, ani mnie, nie rozumieją, że nie mogę mieć cię ze sobą, karmić cię, przewijać, usypiać i bawić. Nie rozumieją i w gruncie rzeczy nic ich to nie obchodzi. A ja wiem tylko to jedno, właśnie to, że nie mogę mieć cię ze sobą i że to niedobrze dla nas obojga, i że muszę być sama z Horaciem, żyć z Horaciem i pomagać mu, aby znalazł to, czego szuka, czego i ty będziesz szukał. Kiedy będziesz mężczyzną, także będziesz tego szukał i szukał.</p>
<p class="MsoNormal"><span>            </span>Tak to jest, Rocamadour: jesteśmy jak grzyby w tym Paryżu, rośniemy na poręczach schodów, w ciemnych pachnących łojem pokojach, w których ludzie cały czas robią to, co się nazywa „miłość”, a potem smażą jajka i słuchają płyt Vivaldiego i palą papierosy, i gadają jak Horacio i Gregorovius, i Wong, i ja, i jak Perico, i jak Ronald, i jak Babs, tak Rocamadour, wszyscy „robimy miłość” i smażym jajka i palimy, och, nie masz pojęcia, ile my palimy (&#8230;)”</p>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/abinitio.wordpress.com/7/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/abinitio.wordpress.com/7/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/abinitio.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/abinitio.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/abinitio.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/abinitio.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/abinitio.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/abinitio.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/abinitio.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/abinitio.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/abinitio.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/abinitio.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/abinitio.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/abinitio.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/abinitio.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/abinitio.wordpress.com/7/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abinitio.wordpress.com&amp;blog=305807&amp;post=7&amp;subd=abinitio&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://abinitio.wordpress.com/2007/07/06/rocamadour/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/445405dc3a5cb885f08c5bfbc49a33c9?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">cat</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Free Hugs</title>
		<link>http://abinitio.wordpress.com/2007/06/23/free-hugs/</link>
		<comments>http://abinitio.wordpress.com/2007/06/23/free-hugs/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 Jun 2007 18:34:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>abinitio</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://abinitio.wordpress.com/2007/06/23/free-hugs/</guid>
		<description><![CDATA[<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abinitio.wordpress.com&amp;blog=305807&amp;post=4&amp;subd=abinitio&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://abinitio.wordpress.com/2007/06/23/free-hugs/"><img src="http://img.youtube.com/vi/vr3x_RRJdd4/2.jpg" alt="" /></a></span>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/abinitio.wordpress.com/4/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/abinitio.wordpress.com/4/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/abinitio.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/abinitio.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/abinitio.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/abinitio.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/abinitio.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/abinitio.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/abinitio.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/abinitio.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/abinitio.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/abinitio.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/abinitio.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/abinitio.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/abinitio.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/abinitio.wordpress.com/4/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abinitio.wordpress.com&amp;blog=305807&amp;post=4&amp;subd=abinitio&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://abinitio.wordpress.com/2007/06/23/free-hugs/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/445405dc3a5cb885f08c5bfbc49a33c9?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">cat</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Blizna</title>
		<link>http://abinitio.wordpress.com/2007/06/14/blizna/</link>
		<comments>http://abinitio.wordpress.com/2007/06/14/blizna/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Jun 2007 18:37:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>abinitio</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://abinitio.wordpress.com/2007/06/14/blizna/</guid>
		<description><![CDATA[-         Widzisz, to proste jest bardzo – mówi. Tak właśnie mówi, przemawia, opowiada. Że to proste i banalne, i całkiem logiczne oraz także zrozumiałe całkiem, a nawet niezwykle i nachalnie wręcz oczywiste. I ciężko się z nią nie zgodzić właściwie, bo siła jej argumentu jest wielka, a zasadza się na tej łydce odzianej w kabaretkę, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abinitio.wordpress.com&amp;blog=305807&amp;post=3&amp;subd=abinitio&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin-left:36pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]-->-<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span><!--[endif]-->Widzisz, to proste jest bardzo – mówi.</p>
<p class="MsoNormal">Tak właśnie mówi, przemawia, opowiada. Że to proste i banalne, i całkiem logiczne oraz także zrozumiałe całkiem, a nawet niezwykle i nachalnie wręcz oczywiste. I ciężko się z nią nie zgodzić właściwie, bo siła jej argumentu jest wielka, a zasadza się na tej łydce odzianej w kabaretkę, co ona mi to tą łydką macha, wymachuje bezczelnie i wodzi mnie na pokuszenie. I pewnie nawet nie zdaje sobie sprawy, ba!, na pewno sobie nie zdaje, że słucham jej tak trochę niedbale, właściwie to całkiem jej nie słucham, bo już dawno przestała ona być dla mnie wartościowa merytorycznie, intelektualnie. Można nawet powiedzieć, że dokładam wszelkich starań i bardzo mocno koncentruję się na tym, żeby jej NIE słuchać, a staram się tak od momentu, gdy zdałem sobie sprawę, że ta jej mowa – trawa, te pretensjonalne, zaangażowane wywody, te wynurzenia łydki w kabaretce coś mi robią złego ze mną, ze mnie. Że męczy mnie ona, ta kobieta, to szatańskie dziecko, nieskończenie. Że właściwie to chętnie bym się z nią przespał, i owszem, bo kręci mnie ta jej blizna, co jej kawałek kiedyś zobaczyłem, jak naćpaną zbierałem ją w imię starej przyjaźni z parkingu pod dworcem. Nikomu nie powiedziałem, że mi, na mnie, ta blizna tak oddziałuje, że mi się podoba, bo raz, że nikogo to nie interesuje na pewno, a dwa, że ja jestem taki bardziej intro- niż ekstra-.<span>  </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:36pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]-->-<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span><!--[endif]-->Słuchasz mnie w ogóle?</p>
<p class="MsoNormal">No to ja na to reaguję wręcz podręcznikowo, ruchem pionowym posuwisto &#8211; zwrotnym podbródka z góry na dół i z powrotem, żeby ją tak jakby zapewnić, że jest wartościowa i interesująca. A po chwili przypominam sobie, że mam jeszcze otwór gębowy, więc postanawiam go spożytkować w celu poparcia przekazu wizualnego przekazem werbalnym, bo może jak ona się poczuje doceniona, to na serio ze mną do tego łóżka pójdzie, a już wtedy to ja sobie tę bliznę obejrzę dokładnie, pomacam, zbadam fakturę tkanki. Fascynują mnie takie rzeczy. Dlatego zawsze głaszczę obrazy w muzeach, za co jestem notorycznie opieprzany. Pierdolnięty na punkcie dotyku jestem, bez dotyku odbiór jest niepełny. Niech się cieszą, że tych obrazów nie liżę, smak też jest ważny. Bliznę bym polizał pod pozorem pocałowania, albo jakby zasnęła. Co to ja miałem&#8230;? Aha.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:36pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]-->-<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span><!--[endif]-->Oczywiście, że cię słucham. Mówisz, że to proste?</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:36pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]-->-<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span><!--[endif]--><span> </span>Bardzo! No jasne, spójrz. Tu mam konstytucję, zaraz ci pokażę&#8230;</p>
<p class="MsoNormal">I już grzebie w tym worze, co go zawiesza sobie na ramieniu zawsze, co jest cztery razy taki, jak ona. Kobieta. Fascynujące stworzenie. Wyciąga tę małą książeczkę, zaczyna przerzucać kartki.<span>  </span>To mnie już trochę budzi z łydkowo – kabaretkowo &#8211; bliźnianego letargu, bo jak w grę wchodzi słowo pisane, ustawa do tego, to jest szansa, że będzie to miało jakiś sens, i że nie będzie to bełkot, co logicznie doprowadzić może do sytuacji, w której ja coś zrozumiem z tego, o czym ona do mnie rozmawia. Wtedy ja coś powiem i jej się wyda, że faktycznie jej słuchałem. A później, jak już ona będzie doceniona i wysłuchana, spełniona intelektualnie, o, stąd już tylko krok do polizania blizny. Tak. Cel jest szczytny, absolutnie nie zbożny. Wytężam więc wszelkie pokłady inteligencji i zdolności koncentracji, co łatwe wcale nie jest, gdyż może zapomniałem o tym wspomnieć, ale upalony jestem jak dzika świnia.</p>
<p class="MsoNormal">No to ona mi pokazuje, że „o, masz, przeczytaj sobie, artykuł 18”, a ja się wpatruję w te znaczki i trochę się czuję zbity z tropu i wybity z rytmu, z ogólnej równowagi, bo już widzę z przerażającą jasnością, że żadnego całowania żadnych blizn dzisiaj nie będzie, że pocałować to ja się mogę w nos, co raz, że jest niewykonalne, a dwa, że mało mnie kręci, więc właściwie po co. A dzieje się tak nieprzyjemnie i mało romantycznie z takiego oto powodu, że ta konstytucja to jest chyba konstytucja arabska albo chińska co najmniej, bo ja tych robaczków nie widzę i nie rozumiem. No, na alfabetę to się jeszcze nigdy nie spaliłem, ciekawa faza, szkoda tylko, że zupełnie nieadekwatna do sytuacji, bo już się tą kabaretką i tą blizną zdążyłem podniecić jak szczerbaty sucharami. I oto spływa na mnie olśnienie, co musi być spowodowane faktem, że nie jadłem od dwóch dni, co ułatwia pracę synaps czy czegoś tam. Mózg lepiej pracuje w każdym razie i mój właśnie wykonał niebagatelną pracę. I oto, oświecony i pewny niechybnego sukcesu, podnoszę głowę, zaglądam jej głęboko w oczy i bardzo powoli, dobitnie i wyraźnie, tonem głosu odpowiednio obniżonym mówię do niej:</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:36pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]-->-<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span><!--[endif]-->Masz absolutną rację.</p>
<p class="MsoNormal">I powstrzymuję resztkami sił szeroki uśmiech, co by mi się był na gębie mojej obłudnej i lubieżniej nieuchronnie rozlał na widok jej reakcji, gdyby nie to, że ona na mnie patrzy. Bo oto ona rozpromienia się niczym stokrotka o poranku, plecki jej się prostują w ramach dumnego wypięcia piersi naprzód, noskiem, całkiem zgrabnym zresztą, wciąga powietrze z cichym, zadowolonym świstem, łydka w kabaretce tryumfuje.</p>
<p class="MsoNormal">Widzę, że jestem na dobrej drodze, a ona jeszcze nie do końca wie, że oto wróg u bram. Już teraz to się zawziąłem, już jej nie odpuszczę, już teraz dokładnie wiem, co robić. Bo może i ona jest inteligentna, ta kobieta, dziewczyna, samica, co jest dobre w sumie, bo ja głupich nie lubię, ale ja mam nad nią przewagę. Gdyż ja nie tylko jestem inteligentny, ale też jestem głodny, mam sprawne synapsy i obrany cel, do którego dążę. I zdeterminowany jestem jak jasna cholera.</p>
<p class="MsoNormal">Jakiś gówniarz, amator jakiś, zaproponowałby jej teraz wino. Co ona by się od razu skumała, o co chodzi. Ale nie ja, o nie! Ja już ją mam rozłożoną na czynniki pierwsze, rozpisaną dla mnie tylko zrozumiałym alfabetem.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:36pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]-->-<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span><!--[endif]-->Mam dla ciebie propozycję nie do odrzucenia, moja droga. Napijemy się mianowicie wódki, bo ta dyskusja zaczyna mnie wciągać, a sama na pewno wiesz, że prawdziwy intelektualista w tym smutnym, szarym kraju żyje wódką i tytoniem. Taka świecka tradycja.</p>
<p class="MsoNormal">No to ona mi prawie z krzesła teraz spada, bo raz, że załapała się nagle do grona ludzi nazywanych przeze mnie intelektualistami, a dwa, że picie wódki oznacza, że traktuję ją jak kumpla, a nie jak kawał mięsa do przelecenia. Tłumię pierwszy pisk sumienia i wstaję po kieliszki.</p>
<p><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';">Blizna w smaku nie różni się niczym od zwykłego ciała. Ale fakturę ma niesamowitą. Prawie nie do wyczucia palcami. </span></p>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/abinitio.wordpress.com/3/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/abinitio.wordpress.com/3/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/abinitio.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/abinitio.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/abinitio.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/abinitio.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/abinitio.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/abinitio.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/abinitio.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/abinitio.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/abinitio.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/abinitio.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/abinitio.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/abinitio.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/abinitio.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/abinitio.wordpress.com/3/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abinitio.wordpress.com&amp;blog=305807&amp;post=3&amp;subd=abinitio&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://abinitio.wordpress.com/2007/06/14/blizna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/445405dc3a5cb885f08c5bfbc49a33c9?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">cat</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
